Gwiazdkowe zakupy

Hej, mam na imię Marta. Dotychczas znaliście mnie z Instagrama (znajdziecie mnie tam pod nikiem „szaryland”),  dziś  natomiast zapraszam Was na pierwszy wpis na moim blogu. Kiedy sukcesywnie przybywało Was na Instagramie, pomyślałam, że kiedy na moim koncie „stuknie” 2000 obserwatorów powstanie blog. No to jest!

Zanim jednak zacznę, chcę Wam serdecznie podziękować za to, że tworzycie mega społeczność; za to, że zostawiacie niezliczone ilości serduszek, za te dwa tysiące ludzi, którzy zdecydowali się obserwować mój profil. Dziękuję Wam za to,  że jesteście mili i sympatyczni nie tylko dla mnie, ale i dla siebie nawzajem; za to, że doradzacie, wymieniacie się poglądami, podpowiadacie i nigdy nie robicie tego w ten zły/ hejterski sposób, od którego kipi internet; za to, że jesteście dla mnie niekończącym się źródłem inspiracji; za to, że to dzięki Wam i Waszej sympatii odważyłam się stworzyć to miejsce … miejsce o którym zawsze marzyłam, ale panicznie bałam się zacząć.

Dziękuję również Dorocie, Justynie, Asi, Darkowi i oczywiście mojemu kochanemu mężowi, osobom, które od długiego czasu namawiały mnie do stworzenia własnego miejsca w sieci. Także dzięki ich wytrwałości to miejsce powstało.

Zaczynamy!

Z góry przepraszam za jakość zdjęć. Robiłam je, kiedy na zewnątrz lał deszcz, a na niebie nie było ani krzty słońca. Ale jak mawiał mój dziadziuś, „dane słowo droższe od pieniędzy”, więc mój perfekcjonizm musiał ustąpić dziś honorowi.

Z racji tego, że wielkimi krokami zbliża się najpiękniejszy okres w roku, czas na który czekam z utęsknieniem kilkanaście miesięcy, czas magicznych Świąt Bożego Narodzenia zapraszam Was na mini przewodnik po gwiazdkowych zakupach, lub jak kto woli zakupach w gwiazdki, które uskuteczniłam w sklepach Ikea, Pepco i Kik. I bardzo proszę bez hejtowania niedrogich produktów z Pepco i Kik. Każdy kupuje to co mu się podoba i to, na co pozwala mu aktualnie budżet. Mam wrażenie, że z kupowaniem w Pepco jest jak z disco polo niby nikt tam nie kupuje (bo wiocha kupować tanie rzeczy do wypasionych dizajnerskich mieszkań), a okazuje się, że jak przyjdzie co do czego, każdy z Pepco coś ma.

To, że uwielbiam kubki najlepiej wie mój mąż. Za każdym razem kiedy przyniosę do domu kolejne egzemplarze, bez których nie wyobrażam sobie dalszej egzystencji zwykle słyszę „chyba musisz pozbyć się kilku, nie mieszczą się już w szafce”. A jednak jakoś się jeszcze mieszczą. Mam wrażenie, że kobiety poza szeroko rozsławioną intuicją, posiadają również jakieś nadprzyrodzone moce, dzięki którym potrafią upchnąć wszystko w niedomykającej się walizce, zmieścić w szafie to co niezmieszczalne i zamknąć w kuchennych szafkach nadmiar „garów”. Także, jak śpiewała swego czasu Edyta Górniak – Jestem kobietą!

W tych kubkach zakochałam się bez reszty od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłam je gdzieś na Instagramie i przepadłam. Są bardzo duże, ich pojemność to 400 ml. Mam je dzięki mojej koeżance Dorocie (dzięki Dorcia!), która za moją prośbą pobiegła po nie, jak tylko w moim mieście otworzyli kolejną „jaskinię zła” – sklep Kik. Z tego co pamiętam, dostępny jest jeszcze jeden wzór – szary w małe, białe gwiazdki.

img_1270

img_1277

img_1253Kubki ceramiczne, pojemność 400 ml, 8.99 zł, Kik

W Kiku kupiłam również, cudny talerz w kształcie gwiazdki z serii Home & Dinner. Ten wzór, a także wzór choinki widziałam już w tamtym roku, ale, że zakupy w Kik równały się wówczas z wielką wyprawą, darowałam sobie. Tym razem mam i uważam, że po pierwsze jest bardzo dekoracyjny, a po drugie bardzo praktyczny i uniwersalny. Można serwować na nim ciasta i ciastka, słodycze, orzechy, a jeśli ktoś się mocno uprze zmieści się również schabowy. Będzie wyglądał rewelacyjnie jako podstawka pod świecę, czy podstawa wszelkiej maści bożonarodzeniowych stroików. Marzą mi się głębokie miseczki w kształcie gwiazdek z tej serii, ale jak narazie zostają w strefie marzeń, ponieważ nigdzie nie mogę ich znaleźć.

img_1280Talerz ceramiczny w kształcie gwiazdki, 26 cm, 12.99 zł, Kik

W moim ulubionym Pepco kupiłam bieżniki. Nie jestem jeszcze pewna, czy zatrzymam oba, ale jak doradziła znajoma Pani ekspedientka lepiej kupić dwa, wybrać i ewentualnie zwrócić, niż obejść się smakiem i zastać puste półki. Materiał z których wykonano te gwiazdkowe mini obrusiki, to 55% poliester i 45 % bawełna, ich wymiary to 40 x 150 cm. Możliwości kolorystycznych jest 4: szare w białe gwiazdki, białe w szare gwiazdki, kremowe w beżowe gwiazdki i analogicznie beżowe w kremowe gwiazdki.

img_1361

img_1364Bieżniki, 40 x 150 cm, 14.99 zł, Pepco

Z tych samych materiałów wykonane są poszewki na poduszki o wymiarach 40 x 40 cm. Dostępne są w takich samych wzorach i kolorach jak bieżniki.

img_1382img_1381Poszewki w gwiazdki, 40 x 40 cm, szaro – białe i biało szare gwiazdki, 9.99 zł szt., Pepco

Kolejna  szaro – biała poszewka została kupiona w Kik. Podobnie jak gwiazdkowy talerz pamiętam ją z zeszłego roku i z tych samych powodów w zeszłym roku nie weszłam w jej posiadanie. Jej wielkość to tradycyjne wymiary zwykłego „jaśka” czyli 40 x 40 cm. Wykonana jest w 100% z bawełny. Widziałam w sklepie jej czerwony odpowiednik, więc wszyscy Ci, którzy w święta nie wyobrażają sobie innych kolorów niż czerwień, zieleń i złoto będą zadowoleni.

img_1326Szaro – biała poszewka z motywem gwiazdy, 40 x 40 cm, 8,99 zł, Kik

Również w Pepco kupiłam niepozorną, ale przepiękną szklaną gwiazdkę wypełnioną diodami LED o bursztynowej barwie. Gwiazdka wykonana jest z mega cieniutkiego szkła, dzięki czemu światło w niej ukryte daje piorunujące wrażenie. Zasilana jest na baterie, można ją włączyć i wyłączyć wedle potrzeby. Szukajcie ich w opakowaniach widocznych po lewej stronie. Do wyboru są jeszcze serduszka i nieco droższe żarówki (14.99 zł).

img_1405Szklana gwiazdka wypełniona diodami Led, 9.99 zł, Pepco

Idealne na okres przedświąteczny, okres oczekiwania – będą świece adwentowe z numerami poszczególnych tygodni. Widziałam je w kilku wersjach kolorystycznych, więc nawet najbardziej wybredni znajdą coś dla siebie.

img_1386Świece adwentowe, 14.99 zł, Kik

Polecam również piękne gwiazdy zarówno stojące jak i wiszące z dobrze znanego wszystkim sklepu Ikea. Mam już dwie z lat poprzednich i jestem z nich bardzo zadowolona. W tym roku za sprawą wspominanej wcześniej Doroty stałam się szczęśliwą posiadaczką nowej wersji gwiady z serii Strala. Są również ich większe, wiszące odpowiedniki (100 cm).

Tutaj znajdziecie wszystkie produktu wchodzące w skład serii Strala w tym roku.

img_1421Papierowa gwiazda z serii Strala, 70 cm, 29.99 zł, Ikea

No i last but not least – aktualna gwiazda Instagrama i grup wnętrzarskich na Facebooku plastikowa gwiazda okraszona ledowymi światełkami z Pepco. OK, może o laur jakości ten produkt nie zawalczy, ale w momencie włączenia i rozświetlenia ledowych lampeczek w każdym obudzi się, podskoczy i zaklaszcze w małe rączki wewnętrzne dziecko, które pamięta i rozrzewnieniem wspomina magię świąt z dziecięcych lat.

Gwiazda występuję w dwóch wersjach kolorystycznych szarej i białej.

img_1321

img_1307

img_1407Plastikowa gwiazda z diodami LED, biała i szara, 29,99 zł, Pepco 

I jak było? Dotarliście aż tutaj? Mam nadzieję, że jednak nie usnęliście i miło spędziliście tych kilka chwil. Weźcie poprawkę na to, że to mój pierwszy raz, ciągle się uczę i wierzę, że z czasem będzie coraz lepiej.

Dajcie znać czy Wy zrobiliście już pierwsze świąteczne zakupy, a może krystalizują się Wam dopiero plany dotyczące aranżacji Waszych domów i mieszkań na ten najpiękniejszy czas w roku?